W czerwcu Kościół uczy nas umiejętności wpatrywania się w Serce Boże. Przypomina, że to Serce jest „gorejącym ogniskiem miłości”, w nim są „skarby mądrości i umiejętności”, ono jest „włócznią przebite”, otwarte przez miłość i dlatego jest „źródłem wszelkiej pociechy, pokojem i pojednaniem naszym”, jest „zbawieniem ufających” Jemu, a wreszcie „hojne dla wszystkich, którzy Go wzywają”. To przebite włócznią Serce mówi o miłości do końca, miłości ukrzyżowanej, poprzez którą sam Jezus zaprasza nas: „przyjdźcie do Mnie wszyscy...uczcie się ode mnie, bo jestem cichy i pokornego serca”, „ukochajcie Miłość, która nie jest kochana” (św. Franciszek z Asyżu). To już pewnie tak jest, że odkąd człowiek zacznie myśleć i czuć, to zaraz spotyka na swej drodze różne miłości — miłości wielkie, szalone albo te...
Spojrzenie! Jakże ono jest ważne! Jak wiele można wyrazić spojrzeniem! Uczucie, zachętę, współczucie, miłość, ale także upomnienie, nienawiść, pychę a wreszcie i nienawiść. Często spojrzenie mówi więcej niż słowa, albo mówi to, czego słowa nie potrafią lub nie ośmielają się powiedzieć. Na kogo patrzy Maryja Panna? Spogląda na nas wszystkich, każdego z nas. A jak na nas spogląda? Patrzy na nas jak matka, z czułością, miłosierdziem, miłością. Tak patrzyła na swojego Syna, Jezusa, we wszystkich wydarzeniach Jego życia, w chwilach radosnych, świetlistych, bolesnych, chwalebnych – jak to rozważamy w tajemnicach Różańca Świętego, po prostu z miłością. Kiedy jesteśmy utrudzeni, zniechęceni, przygnieceni problemami, spoglądamy na Maryję, odczuwamy Jej spojrzenie, które mówi naszemu sercu: „Odwagi synu, Ja ciebie wspieram!”. Matka...
Zwycięstwo Chrystusa Pana zaczęło się już na krzyżu. Czyni miłość nawet na krzyżu i nie tylko wobec swojej Matki. Kiedy litościwe kobiety z Jerozolimy płakały nad Jego utrapieniem, On myśli przede wszystkim o ich dobru i powiada im: Raczej nad swoim życiem się zastanówcie oraz nad duszami waszych bliskich! Łotrowi nie tylko przebaczył grzechy, ale pomógł mu przyjąć okropne męki ukrzyżowania z godnością i w nadziei życia wiecznego. Nawet na własnych mor-derców potrafił spojrzeć nie tylko w perspektywie straszliwej krzywdy, jaką mu wyrządzili. Umiał zauważyć, że ci nieszczęśnicy nie wiedzą, co czynią, i modlił się za nich, aby Ojciec Przedwieczny okazał im miłosierdzie. Zwycięstwo Chrystus Pan odniósł już na krzyżu. Zmartwychwstanie było uroczystym ob-wieszczeniem tego zwycięstwa. Obwieszczeniem tym radośniejszym, że...
CZEMU JESZCZE BOJAŹLIWI JESTEŚMY ? Jeżeli Bóg jest względem nas tak miłosierny, że nie tylko chętnie przebacza winy, ale nawet wyszukuje grzeszników i otwiera z radością ramiona na powitanie powracających, jeżeli ma dla nas uczucie prawdziwego Ojca Miłosierdzia, my winniśmy mieć dla Niego uczucie dzieci, których główną cechą jest ufność i miłość. Patrzmy na dziecię, jak przy najmniejszym niebezpieczeństwie przypomina, że ma matkę i zaraz do niej ucieka. Jakże wówczas czuje się bezpiecznie, jak spokojnie na jej łonie zasypia! Gdzie indziej trwożliwe i bojaźliwe, ale gdy jest przy matce czuje się silne. Tak nam trzeba z ufnością zwracać się do Boga. (...) Bóg ustami proroka powiada: "Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta która kocha syna swego łona? A nawet gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie"(Iż 49,15). ...
Poczujmy się zaproszeni do groty w Betlejem, w której narodził się Jezus. Spróbujmy oczami swojej duszy zobaczyć tę grotę. Otwórzmy nasze serca, aby do tej groty wejść, aby wejść w tę rzeczywistość, tak wspaniałą i cudowną, aby doświadczyć tej atmosfery. Aby i nas objęło to niezwykłe uwielbienie, które wyśpiewywali Anieli; to uwielbienie, które otaczało Jezusa. Niech i nas to Światło z Nieba, Światło przychodzącego Życia Bożego, które zstąpiło, obejmując grotę i wszystko, co w niej się znajdowało, obejmie i niech przeniknie nasze dusze. Sam Bóg, niech obejmie nas. Niech Duch Święty poruszy nasze serca, napełni wielkim pragnieniem oczekiwania, pragnieniem zobaczenia Jezusa, który właśnie się ma narodzić. Niech w nas Duch Święty zrodzi tę tęsknotę za Maleńkim Jezusem, który w naszym sercu ma się narodzić. Oczekujmy więc w wielkim...