Biblia, będąca najwspanialszą Księgą, jaką napisał człowiek pod natchnieniem Ducha Świętego, zaadresowana jest do wszystkich ludzi, aby im powiedzieć, że Bóg pragnie ich zbawić. Usłyszenie głosu Boga, a więc i lektura biblijna, wymagają wiary, ale równocześnie czytanie Biblii pogłębia wiarę u tego, kto pod-chodzi do niej z odpowiednim nastawieniem duchowym. W Starym Testamencie Biblia—będąc niemal jedyną litera-turą Izraelitów _ stanowiła umiłowany przedmiot medytacji i studiów, była głównym podręcznikiem wychowania młodzieży, pełniła istotną rolę w wewnętrznej formacji ludu. Uważano powszechnie, że studiowanie Pisma świętego stanowi najzaszczytniejsze zajęcie, natomiast największym przekleństwem jest brak znajomości Tory. Psalmista stwierdza: „Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych, nie wchodzi na drogę grzeszników i nie siada w kole ‘ szyderców, lecz ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą” (Ps 1, 11-2). Systematyczna lektura Biblii uczyła prawdziwej mądrości życiowej, Wzmacniała chwiejącą się wiarę, zbawiała od grzechu. Jozue, następca Mojżesza, otrzymuje nakaz Boży: „Niech ta Księga Prawa będzie zawsze na twych ustach: rozważaj ją w dzień i w nocy, abyś ściśle spełniał wszystko, co W niej jest napisane, bo tylko wtedy powiedzie ci się i okaże się twoja roztropność” (Joz 1, 8), psalmista natomiast wyznaje: „Twoje słowo jest lampą dla ‘moich stóp i światłem na mojej ścieżce” (Ps 119, 105). Chrystus i Apostołowie, dostosowując się do tradycji judaizmu, uczestniczyli w synagogalnym czytaniu i objaśnianiu Pisma świętego. Ewangelista, opisując początek publicznej działalności Jezusa, stwierdza: „Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać” (Łk 4, 16). Mistrz. z Nazaretu, głosząc Dobrą Nowinę o zbawieniu, często odsyłał swoich słuchaczy do lektury Pisma świętego, zwracając zarazem uwagę na konieczność czytania go ze zrozumieniem. Uczonemu W Prawie, który chciał Go wystawić na próbę, odpowiedział: „Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?” (Łk 10, 26). Drugi Sobór Watykański podkreśla: ,,Nieznajomość Pisma świętego jest nieznajomością Chrystusa”. W naszym czasie nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Biblię należy czytać, coraz bardziej wnikać w jej treść, stosować ją w codziennym życiu. W niej zawiera się Słowo Boże skierowane do człowieka żyjącego w określonych warunkach społeczno-kulturowych, które to Słowo rozświetla mroki życia, ukazuje właściwą hierarchię wartości, nadaje zasadniczy wymiar naszej egzystencji. Niemniej nie można czytać Pisma świętego tak, jak czyta się inne książki, żeby zdobyć wiedzę, zapamiętać wiadomości, przyswoić sobie przeczytane treści. Z kart Pisma świętego przemawia do nas Bóg, który wzywa nas do intymnej zażyłości ze sobą, dlatego każde czytanie Biblii winno być wejściem w rzeczywistość Bożą. Należy zatem czytać Pismo święte jako Słowo Boże, chociaż wyrażone jest ono za pomocą słowa ludzkiego. Biblii nie można czytać w sposób antyreligijny. ‘Dla człowieka, który nie respektuje porządku nadprzyrodzonego w księgach biblijnych, pozostaną one na zawsze zbiorem rzeczy niezrozumiałych czy wręcz śmiesznych iniedorzecznych.
Treścią Pisma świętego jest dialog, jaki Bóg nawiązał z człowiekiem. Bóg - to główna postać Pisma świętego, a Pismo święte, W swych rozmaitych księgach i gatunkach literackich, przypomina nieustannie zasady dramatycznego przymierza Boga z człowiekiem. Właściwa postawa wobec Biblii domaga się wiary. Niemniej ksiąg biblijnych nie można czytać bezkrytycznie i nie można brać. dosłownie wszystkiego, o czym mówi Biblia. Trudno dzisiaj wierzyć, że Bóg dosłownie ulepił człowieka z wilgotnej ziemi, że żebro pierwszego mężczyzny przekształcił w niewiastę, że człowiek mocno wierzący jest w stanie przenosić z jednego miejsca na drugie drzewa i całe pagórki, że niebo znajduje się w górze, a piekło pod ziemią. Nie można o tym zapominać, że autor biblijny, opisując zjawiska przyrodnicze, dostosował się do przekonań ogólnie przyjętych i sposobu mówienia ludzi sobie współczesnych, ponieważ przeciwnym wypadku byłby przez nich niezrozumiały. Niekorygowana postawa literalnego pojmowania wszystkiego, co zawiera Biblia jest w gruncie rzeczy kurczowym trzymaniem się litery Pisma św., a nie jego ducha. Postawa ta naraża człowieka na niebezpieczeństwo rozminięcia się ze Słowem Bożym. Lekturze Pisma świętego powinna towarzyszyć modlitwa. Zanim przystąpi się do lektury Biblii, trzeba się najpierw wewnętrznie uspokoić, trzeba w swym sercu i umyśle zrobić miejsce dla Boga; trzeba wytworzyć w sobie taki nastrój, żeby dał się słyszeć głos Boży. Tylko w nastroju wewnętrznego uciszenia może dojść do otwarcia się umysłu i serca, tylko człowiek wewnętrznie uspokojony może dać się pouczać przez Boga. Prawdą jest, że człowieka trwającego w grzechach lektura Biblii może doprowadzić do skruchy i zmiany dotychczasowego postępowania. I wtedy wszystko jest w porządku. Nie wydaje się jednak, by odnosił wielkie korzyści z czytania Biblii człowiek, który całkiem świadomie przez dłuższy czas trwa w zaniedbaniu wewnętrznym. Pismo św. jest księgą, która swoją treścią zmusza do podejmowania bardzo konkretnych decyzji. Mamy żyć wg Słowa, a nie tylko wsłuchiwać się W nie. Do Słowa Bożego— tak jak do Bożego Stołu Eucharystii - należy przystępować z czystym sercem. Dopiero wówczas właściwie rozumie się głos Boga, który przemawia do nas z. kart świętej Księgi. Chrześcijański styl życia, polegający na wcieleniu słów Bo-żych we własne postępowanie, można osiągnąć przez nieustanną modlitewną lekturę Pisma świętego. Biblię trzeba więc czytać systematycznie, najlepiej codziennie, indywidualnie lub zespołowo. Wydaje się, że dla niektórych ludzi większy pożytek przynosi zespołowe czytanie Pisma świętego w tzw. kręgu biblijnym, praktykowane w niektórych rodzinach jako modlitwa wieczorna albo przeprowadzane w grupie koleżeńskiej. Czytanie zespołowe, podobne do lektury indywidualnej, góruje jednak nad nią bogactwem refleksji wypowiadanych przez uczestników kręgu w czasie rozważania Słowa Bożego. Lektura Pisma świętego może przebiegać w następujący sposób: na początku chwila skupienia połączona z modlitwą wstępną, następnie czytanie Biblii wraz z rozważaniem słów Bożych i na zakończenie modlitwa dziękczynna. W doborze lektury można kierować się różnymi kryteriami. W pierwszym rzędzie należy uwzględnić własne możliwości zrozumienia tekstu. Są fragmenty w Biblii, które nie nastręczają żadnych trudności jeśli chodzi o zrozumienie prawdy religijnej W nich zawartej, ale są także takie fragmenty, których nie zrozumie się bez głębszego przygotowania naukowego.
Zrozumienie tych fragmentów wymaga od czytelnika pogłębionej wiedzy, którą można zdobyć przez czytanie komentarzy do Pisma świętego, i przypisów i książek o tematyce biblijnej. Należy korzystać w tym wypadku z komentarzy aprobowanych przez Kościół katolicki. Można także czytać wszystkie księgi Pisma świętego po kolei, rozpoczynając od Księgi Rodzaju. Czytelnik, zapoznając się z Biblią, zaczyna powoli wnikać w sens także trudniejszych ksiąg. Wielce pożyteczną może okazać się metoda wspomniana w „Wyznaniach” przez św. Augustyna, polegająca na czytaniu Pisma św. na wyrywki, tam gdzie wzrok padnie po otwarciu Biblii. Metodę tę praktykowali niektórzy Wielcy święci. Wybór metod zależy od indywidualnych predyspozycji, upodobań i skłonności konkretnego człowieka, który w „swoim stylu” prowadzi dialog z Bogiem, korzystając z Pisma świętego. (ks. Henryk Łuczak) Modlitwa: Otwieram dzień Księgą Twego Słowa. Otwierasz księgę moich dni. Wchodzę w Boga czekającego od zawsze. Płyną ludzie, zdarzenia, tajemnice i gwiazdy. Lękam się bezszelestnego przemijania. Boję się, że nie usłyszę pieśni Twojej woli. Proszę Cię, Panie, o mądrą zgodę na przeznaczone mi dni. Niech zgoda nie będzie, bezsilną tchórzliwą rezygnacją Chcę odnaleźć w Twej Księdze moją tęsknotę, pragnienie i oczekiwanie. Pewność, że dni przeznaczone dla mnie to najwspanialszy dar Boga obdarowującego sobą, samym. (Bożena Szalewicz)